Sposoby na naukę języka obcego

Sposoby na naukę języka obcego

Jak uczyć się języków obcych? Jakie znam sposoby na naukę języka obcego? Pół roku temu zaczęłam naukę języka włoskiego samodzielnie. Początki były trudne, ponieważ  nie wiedziałam od czego zacząć, czy sobie poradzę, miałam mnóstwo wątpliwości. Umiem już sporo, nadal się dokształcam, a teraz zdradzę Wam moje sposoby na naukę języka obcego!

Po pierwsze MOTYWACJA

Bez wewnętrznej motywacji nie da rady. Jeśli nie masz w sobie wystarczająco silnych podniet, motywów, dlaczego masz to zrobić, to po chwili, zaprzestaniesz nauki. Nie wystarczy przeświadczenie, że moja koleżanka umie mówić po francusku, a ja nie, i poprzez naukę chcesz dotrzymać jej tempa. Musisz wiedzieć dlaczego chcesz to robić, dlaczego chcesz nauczyć się konkretnego języka, jaki masz w tym cel!

Od tego zaczęłam ja, mój dziennik i długopis i rozpoczęłam. Wypisałam na kartce odpowiedzi na pytanie: dlaczego chcę się uczyć języka, tak aby, w chwilach słabości i zniechęcenia wrócić do tych argumentów i poczuć na nowo energię i pasję!

Dla mnie największą motywacją jest fakt, że wspólnie z mężem, chcemy przez jakiś czas zamieszkać we Włoszech, w przyszłości. Wizja, że mogę dogadać się z prawdziwym Włochem z południa, była i jest dla mnie motywująca! Niestety, droga do opanowania obcego języka jest żmudna i pracochłonna, a my jesteśmy tylko ludźmi i możemy szybko się zniechęcić, tak jak ja, przy moim pierwszym kontakcie z przyimkami włoskami… Ich użycie, do dzisiaj, śni mi się po nocach.

Po drugie: dobre, wartościowe książki do nauki gramatyki

Nie chodzi o to, żeby od razu opanować całą gramatykę danego języka. Są też ludzie, którzy w ogóle pomijają temat gramatyki i uczą się tylko wyłącznie słówek i słuchają rozmówek w języku obcym. Wychodzi im? No jasne! Są też i tacy.

Jednak ten rodzaj nauki nie jest dla mnie. Ja musiałam poznać podstawy gramatyki, w przeciwnym przypadku nie poczułabym się pewnie. Wiem to, bo tak samo miałam z angielskim. Poznanie najprostszych struktur gramatycznych sprawiło, że wzrosła moja pewność siebie i mogłam posuwać się na przód. Osobiście korzystałam z kilku książek, ale  najbardziej, na początku przygody z włoskim, przypadła mi do gustu: „Włoski. Gramatyka z ćwiczeniami” wydawnictwa Edgard. Można ją wszędzie dostać. To jej plus.

Po trzecie SŁÓWKA, SŁÓWKA, SŁÓWKA

W tym przypadku ważne są efektywne metody ich nauczania. Nie ukrywam, że w tym temacie, wiele dała mi lektura książki Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu”. Zainspirowała mnie, wskazała właściwy kierunek, wiele wyjaśniła.

  • fiszki- stosowałam zarówno te kupne, jak i te zrobione samodzielnie;

Nie będę pisać na czym polega metoda fiszek, bo każdy z nas zetknął się z nią w mniejszym lub większym stopniu. Jednak nie każdy wie, że metoda fiszek działa najefektywniej, gdy dane słowo powtórzy się co najmniej pięć razy, dlatego ja stosowałam kartoniki z pięciokomorowym pudełkiem: po dobrej odpowiedzi fiszka wędrowała do kolejnej przegrody, i do kolejnej, aż trafiła do ostatniej! I tak miałam pewność, że dane słówko opanowałam. Oczywiście swoją wiedzę sprawdzałam w pewnych odstępach czasu, tak by móc zapomnieć, gdyż wtedy może i wydobycie wiedzy jest trudniejsze, ale wiedza pozostanie z nami na dłużej.

  • aplikacje mobilne

Będąc w zatłoczonym autobusie, nie chciałam wyciągać milionów swoich fiszek, które pewnie na następnym zakręcie rozsypałyby mi się spektakularnie po pojeździe i nic z tej nauki by nie wyszło. Ściągnęłam aplikację Memrise, ba, wykupiłam nawet wersję pro (którą z całego serca polecam!) i uczyłam się nowych słówek albo powtarzałam te, które teoretycznie powinnam już umieć. W wersji pro możesz również danych słówek, fraz uczyć się wprost od native- speakerów, poznając różne akcenty i oswajając się z językiem.

Po czwarte POWTARZAJ

Ale nie powtarzaj codziennie, setki tysięcy razy. Daj mózgowi trochę zapomnieć, a później wysil się. Ja osobiście sprawdzałam swoją wiedzę z rożnych bloków tematycznych, mieszając zadania z gramatyki, ze słownictwa, a wszystko za sprawą krótkich testów, które najczęściej sama sobie przygotowywałam. W ten sposób uczyłam się nawet wówczas, gdy przygotowywałam sobie test.

W ten sposób połączyłam metodę króla boksu i testu zderzeniowego,  szerzej opisanych w „Włam się do mózgu”. Na mnie metody te się sprawdziły i nadal się sprawdzają. Aktualizuję mój arkusz powtórek, dodaje nowe komponenty, mimo iż nie przygotowuję się do żadnego sprawdzianu, egzaminu, dla mnie to doskonały sposób utwierdzania się w przekonaniu jak dużo już umiem!

Po piąte SŁUCHAJ

To wydawało mi się najtrudniejsze. Jaki jest sens oglądania serialu w języku włoskim, słuchania podcastów w języku obcym, skoro ja nic nie rozumiem? To prawda, na początku rozumiesz niewiele. A czasami i NIC. Ale zapewniam Cię, że stopniowo wyłapujesz wiele z kontekstu, osłuchujesz się z melodią danego języka. Jest to na tyle ważne, że jak przyjdzie czas mówienia, będzie Ci o niebo łatwiej.

Ja zaczęłam oglądać bajki dla dzieci. „Peppa Pig italiano”. To najczęściej wpisywana fraza na youtube w historii mojej przeglądarki! Na nowo pokochałam przy tym przygody tej uroczej świnki.

Jest mnóstwo kanałów na youtube, które pomogą Ci oswoić się z nauką, brzmieniem danego języka. Dla uczących się włoskiego polecam: Italy made easy, ItalianPod101.

Ale i ogromna duża liczba polskich stron, blogów, dzięki którym zrozumiesz podstawy gramatyki, poznasz ludzi, którzy tak jak Ty, są na etapie podróży w czeluści nowego języka. Osobiście, dla mnie, przydatne były blogi: Włoskie Love oraz Studia-Parla-Ama. Mnóśtwo ciekawych materiałów, dużo ćwiczeń i porad dla początkujących.

Słuchaj codziennie. Po trochu, znajdź vlogi, które będą mówić o Twoich zainteresowaniach, wówczas znacznie przyjemniej i łatwiej będzie Ci do nich siadać i podtrzymywać chęć zgłębiania języka.

Po szóste ROZMAWIAJ

Swoboda wypowiedzi w języku obcym jest dla mnie najtrudniejsza, szybko zrażam się do moich porażek językowych. Nie mam korepetytora, ale nagrywam się i później odtwarzam swoje wypowiedzi, wyłapując błędy gramatyczne czy źle odmienione słówka. Z drugiej jednak strony, z każdą wypowiedzią jest lepiej! Można również rozmawiać z native-speakerem z danego kraju, za pomocą platformy italki.com lub popularnego Skype’a.

No i SYSTEMATYCZNOŚĆ

Uważam, że w nauce języka obcego jest potrzebny cel, plan i systematyczność. Jeżeli będziemy zaglądać do książki raz na rok, słuchać podcastów raz na trzy miesiące i poznawać nowe słówka raz w miesiącu to cały wysiłek pójdzie na marne. W nauce języka bardzo ważna jest systematyczność, zwłaszcza na początkowym etapie nauki.

Chcąc przyswoić język obcy, najlepiej zanurzyć się w nim całkowicie! Ja zmieniłam język w telefonie i na komputerze na język włoski, czytam artykuły w języku włoskim, słucham włoskich piosenek i widzę efekty. Droga do zgłębiania języka jest niełatwa, ale widząc swoje postępy zyskujesz na nowo motywację i chęci!

 

A jakie są wasze sposoby na naukę języka obcego? Jakiego języka obcego się uczycie albo chcielibyście się nauczyć? Co jest dla Was największym wyzwaniem? Dajcie znać!

Dodaj komentarz