Śmierdząca sprawa, czyli problemy mopsa z zatokami okołoodbytniczymi

problemy mopsa z zatokami okołoodbytniczymi

UWAGA! Post dla osób o „twardych” nerwach

Dopóki w naszej rodzinie nie pojawił się Sheldon, nie miałam pojęcia co to są zatoki okołoodbytnicze czy gruczoły okołoodbytnicze. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym określeniem, nigdy nie byłam u weterynarza z poprzednim pieskiem w celu opróżnienia wydzieliny zamieszkującej wspomniane wyżej zatoki.

Perła, bo tak miała na imię moja suczka, opróżniała je w sposób naturalny, nie saneczkowała, nigdy nie było mi dane poczuć tego intensywnego zapachu wydzieliny z jej tyłka. Przepraszam za konkrety, ale tak jak pisałam wcześniej, dziś będziemy pisać o śmierdzącej sprawie. Ten problem poznałam dopiero, gdy zamieszkał z nami mopsik. A właściwie sprawa zaczęła śmierdzieć jakoś częściej i intensywniej po jego kastracji.

Co to są zatoki okołoodbytnicze i jaka jest ich rola

Zatoki okołoodbytnicze to parzyste przydatki skóry umiejscowione równolegle w okolicach zwieracza odbytu pupila. Mniej więcej na godzinie czwartej i ósmej, ale ich ułożenie jest zależne od anatomii pieska. Wewnątrz nich są umiejscowione gruczoły okołoodbytowe, dzięki którym jest nam czasem dane poczuć ostry, zdecydowanie niemiły zapach, unoszący się z okolic odbytu Sheldona, gdy jest tam jakiś problem. Wydzielina, produkowana przez te gruczoły, ma wydostać się na zewnątrz cienkimi kanalikami. Niestety nie zawsze jest to takie proste. Nie zawsze są one naturalnie opróżniane przy defekacji. Dlaczego? O tym później.

Ich rolą jest przede wszystkim znaczenie terenu. Ta wydzielina, a właściwie feromony w niej zawarte, są swoiste dla każdego osobnika. Jej zapach jest więc swojego rodzaju podpisem, to dzięki ich obecności, inne psy potrafią się „rozpoznawać” wąchając swoje zadki, czy pozostałości w trawie. Wydzielina pomaga również w wypróżnianiu psa, zapewniając poślizg. Najprawdopodobniej również pomaga  w usuwaniu toksyn z organizmu.

Jakie objawy powinny wzbudzić nasze zainteresowanie

W przypadku schorzeń tych części ciała naszego pupila, naszą uwagę powinny zwrócić następujące objawy:

  • saneczkowanie– w naszym przypadku Sheldon nie saneczkuje, ale siada na tyłku i wyciąga tylne łapy ku przodowi, a więc niejako robi pozycję do saneczkowania, ale nie wykonuje tego charakterystycznego ruchu;
  • ocieranie się odbytem o meble czy inne miejsca;
  • świąd– dostrzeżenie, że pies się częściej niż zwykle drapie w tym miejscu, jest tą okolicą nadmiernie zainteresowany;
  • wygryzanie tego miejsca- może również wygryzać ogon, lub typowo odbyt; no Sheldon aż taki wygimnastykowany nie jest, ale zawsze zauważę, że coś jest na rzeczy;
  • plamienie z odbytu- Sheldonowi zdarza się, gdy ma zapchane zatoki, zostawić śmierdzącą plamę, najczęściej na moim ukochanym kocu. Zdarza się to głównie, kiedy jest podekscytowany, wówczas dochodzi do skurczu mięśnia zwieracza i jest mała niespodzianka;

Przyczyny schorzeń zatok okołoodbytniczych

Przyczyn zaburzeń opróżniania zatok okołoodbytowych z wydzieliny jest wiele. Nie jestem weterynarzem, więc nie będę się tutaj za bardzo rozpisywać, taką przyczynę należy znaleźć wraz z pomocą lekarza, ale najczęściej dochodzi do schorzeń, gdy:

  • Pies ma nieprawidłowo zbilansowaną dietę.

Chodzi tu głównie o prawidłową ilość błonnika. Jego rola jest tu o tyle istotna, że włókna błonnika powodują zwiększenie objętości kału. Co z kolei powoduje, że w momencie defekacji, zwieracz rozszerza się wystarczająco i jest wówczas możliwość opróżnienia zatok.

  • Budowa i umiejscowienie zatok

W momencie, gdy pies posiada małe i cienkie przewody, kanaliki, służące do ewakuacji wydzieliny, większa jest szansa na ich zatkanie. Tak samo wygląda to wtedy, gdy zatoki są zatopione głęboko.

  • Częste stany biegunkowe

Jeśli kał nie jest wystarczająco zwarty, zwieracz nie rozszerza się dość mocno, to z kolei prowadzi do nieprawidłowej ewakuacji treści z zatok. Dodatkowo w takiej sytuacji, zatoki ulegają przepełnieniu daną treścią

  • Nadwrażliwość i czynniki alergiczne
  • Bakteryjne oraz grzybiczne stany zapalne skóry
  • Otyłość
  • Niedoczynność tarczycy
  • Choroby odcinka krzyżowo- lędźwiowego psa

… i jeszcze szereg innych czynników.

Możemy mieć do czynienia z ZAPALENIEM ZATOK OKOŁOODBYTNICZYCH, które wywołane jest zakażeniem i niedrożnością przewodu wyprowadzającego. Co zarówno jest przyczyną zapalenia, jak i skutkiem, ponieważ wydzielina jest pożywką dla mikroorganizmów.

Możemy mieć do czynienia z NADWYDZIELNICZOŚCIĄ, kiedy po prostu pies produkuje stosunkowo więcej tej wydzieliny, jest ona bardziej płynna, ma kremowo- żółte ziarnistości. I właśnie Sheldon coś takiego ma na swoim koncie.

Również możemy spotkać się z innymi dysfunkcjami zatok okołoodbytniczych, czyli nieprawidłowym ich opróżnianiu, jak pojawienie się PRZETOKI, która wymaga interwencji chirurgicznej.

A w skrajnym przypadku do wystąpienia ROPIENI (tutaj warto zwrócić uwagę na zaczerwienie okolic odbytu, uwypuklenie zatok, podwyższoną temperaturę i bolesność tych miejsc) czy NOWOTWORÓW. W takim przypadku nie pozostaje nam nic jak biec do lekarza! A na tę chwilę, odsyłam do artykułu pani doktor na stronie KLIK.

Samodzielne opróżnianie zatok okołoodbytowych

Opróżnianie zalegającej wydzieliny w zatokach okołoodbytniczych jest możliwe w środowisku domowym. Pod warunkiem, że niestraszny jest nam zapach zepsutej ryby, możliwość dostania się wydzieliny na nasze ubranie. A przede wszystkim pod warunkiem, że ZATOKI PSA nie są chore czy bolesne!

Ja nie mam w sobie tyle odwagi, by zrobić to samej, ale mój mąż od czasu do czasu decyduje się na ten „zabieg”. Małe przeszkolenie dostaliśmy u poprzedniej pani weterynarz, w Poznaniu.

Kuba zabiera się za to, uzbrojony w rękawiczki ochronne i ręczniki papierowe.

Unosi ogon psa, najczęściej pomagam mu w przetrzymaniu Sheldona, kciukiem i palcem wskazującym znajduje zatoki. A później delikatnie ściska odbyt pieseła, jak wszystko pójdzie cacy to ta przestrzeń uciskana staje się mniejsza i udaje się pozbyć nadmiaru tej wydzieliny. Czasami jednak Sheldon się tak wyrywa, że postanawiamy nie ryzykować, mamy wątpliwości, że może jednak go coś boli, i idziemy do weta. Z reguły pani doktor, udaje się to szybciej i efektowniej. Robimy to w zależności od potrzeby. Ale nic na siłę!

W naszym przypadku problem nasilił się po kastracji Sheldona. Wcześniej właściwie nie było z tym problemu. Nadal szukamy rozwiązania tej trudności, szukamy przyczyny. Nie tylko skupiamy się na objawach. Być może należałoby zrezygnować z karmy przemysłowej i przejść na naturalne odżywianie. Być może tu jest problem. Na pewno nie jest to problem natury hormonalnej czy chorób kręgosłupa. To jest w naszym wypadku wykluczone. Mam nadzieję, że znajdziemy na te śmierdzące utrapienie rozwiązanie.

 

A może Wy macie jakieś rady, co do problemu z nieprawidłowym opróżnianiem zatok okołoodbytniczych swoich pupili? Chętnie wysłucham i skorzystam z czyjegoś doświadczenia!

Dodaj komentarz