Mini poradnik porządkowania szafy z ubraniami

mini poradnik porządkowania szafy z ubraniami

Mini poradnik porządkowania szafy

Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu sprawia frajdę sprzątanie swojej szafy, po brzegi wypchanej ubraniami. Zdaję sobie sprawę, że rzadko komu sprawia to taką przyjemność jak mnie. Wiem, że większość z nas nie potrafi pozbyć się ubrań, ponieważ one jeszcze mogą się przydać, przecież wydaliśmy na nie pieniądze, na pewno będę je jeszcze nosić.

Moja mama i moja teściowa są osobami, dla których musiałam wymyślić pewien sposób organizowania szafy, by w końcu zapanował tam porządek, a nie chaos. Chcę się z tą wiedzą z Wami podzielić, chociaż nie jest to jakieś odkrywcze.

Myślę, że większość z nas idzie tym tropem podczas sprzątania, niemniej, jeżeli ktoś uparcie odwleka ten moment porządkowania w nieskończoność, to może czytając ten wpis- Mini poradnik porządkowania szafy z ubraniami- poczuje się zmotywowany i będzie mu łatwiej przejść przez ten proces. Ten wpis piszę z myślą o kobietach, w nadziei, że mężczyźni nie mają w nawyku kolekcjonować ubrań, butów czy toreb.

Nastawienie mentalne

Problem polega często na tym, że ten chaos w szafie nam nie przeszkadza. Nie zwracamy na niego uwagi, albo udajemy, że problemu nie ma, by móc odpuścić sobie rytuał sprzątania i zachować swoje skarby w szafie już na zawsze.

Przy takim podejściu, najlepiej spojrzeć na swoją szafę „świeżym” okiem. Nie jakby to była Twoja szafa, ale czyjaś. Pomyśl sobie, że jesteś z wizytą u koleżanki, która chce Ci pokazać nową sukienkę i zaprasza Cię do garderoby, która w rzeczywistości jest Twoją garderobą. Jak się czujesz jako obcy człowiek w tym miejscu? Czy chaos Ci nie przeszkadza? Czy nieporządek zwraca Twoją uwagę? Jakie komentarze pojawiają się w Twojej głowie?

Jeżeli jesteś bardzo przywiązana do swoich rzeczy, to tylko w ten sposób, możesz zdać sobie sprawę do czego doprowadziło Twoje kolekcjonowanie rzeczy. Musisz zdać sobie sprawę, że Twoje uczucie przygotowania na wszystko, dzięki zgromadzonym skarbom, to fikcja. Nigdy nie można być przygotowanym na wszystko. To nierealne.

Po drugie, zdaj sobie sprawę, że tak naprawdę w życiu codziennym, korzystamy tylko z wierzchniej warstwy naszych ubrań, zakładamy to co jest w zasięgu naszego wzroku. Często nawet zapominamy jakie sukienki kryją się na dnie szafy. Jest to trochę absurdalne, że tyle czasu tracimy w pracy, by móc zarobić i kupić sobie te wszystkie rzeczy, które i tak leżą w kącie i nie są użytkowane. A może lepiej byłoby inaczej zużytkować te pieniądze?

Porządki w szafie to możliwość zmiany swojego życia, możliwość wygospodarowania miejsca, czasu na codzienne sprzątanie, i pieniędzy.

Jedno miejsce naraz

Zawsze sprzątamy jedno miejsce na raz. Jedną półkę, jedną szufladę, jeden regał. I całkowicie to miejsce opróżniamy. A następnie wycieramy tam nagromadzony dotąd kurz. Zapewne nie jest go mało.

Segregacja

Ja w swojej praktyce dzielę rzeczy na sześć kategorii. Może wydawać się dużo, ale wolę zrobić to skrupulatnie. Możesz przygotować sobie sześć kartonów, pudeł, a gdy ich nie masz to po prostu kłaść je na kupki, na podłodze, i tylko mieć opisane kartki z kategoriami, by później się nie pogubić.

DO POZOSTAWIENIA, DO ODDANIA, DO SPRZEDANIA, DO WYRZUCENIA, DO NAPRAWY, DO PRZEMYŚLENIA. Poniżej przedstawię wskazówki mówiące o tym, do której kategorii wrzucić konkretne rzeczy, ubrania.

DO POZOSTAWIENIA

Trafiają tam rzeczy, które lubisz, do których czujesz sentyment, ale które na Ciebie pasują i wyglądasz w nich ładnie. Jeśli do nie końca leży na Tobie dana rzecz, tak jakbyś chciała, przydatne będzie pytanie: „czy założyłaś tę rzecz na siebie w przeciągu roku?” Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, niech ta rzecz zostanie, daj jej jeszcze szansę. Jeżeli nie, to nie oszukuj się, spraw komuś prezent, obdaruj ludzi potrzebujących.

DO ODDANIA

Tam wrzucaj rzeczy, które nie są zniszczone, ale się Tobie znudziły. Już nie chcesz ich nosić, ale możesz podarować im drugie życie. Tam trafiają tez rzeczy, które lubisz, ale nie do końca dobrze już na Tobie leżą i nie założyłaś ich w zeszłym roku, ani w tym. Wystarczy je uprać i przekazać je dalej, po co mają zalegać u Ciebie w szafie, skoro są rodziny, które czekają na taki dar materialny.

DO SPRZEDANIA

Tutaj wrzucaj rzeczy, których nie nosisz, nie lubujesz się w nich, nie pasują na Ciebie, ale swojego czasu zapłaciłaś za nie bardzo dużo pieniędzy. To mogą być buty, które kupiłaś na przyjęcie weselne siostry, założyłaś raz i nigdy więcej. To mogą być sukienki jeszcze z metkami, o których zapomniałaś któryś sezon z kolei i już Ci się nie podobają.

Jeżeli jest szansa zwrócić je do sklepu- śmiało! Ale z reguły leży to w naszych szafach znacznie więcej czasu i na to jest już za późno. Zrób zdjęcia, opublikuj ogłoszenia na stronach aukcyjnych do tego zaadresowanych i czekaj. Z reguły trzeba sporo cierpliwości, by dana rzecz znalazła nowego właściciela, a Tobie chociaż część wydanej gotówki z powrotem wróciła do portfela, ale może warto zaczekać.

DO WYRZUCENIA

Tutaj niech trafią rzeczy zniszczone, znoszone. Spodnie z wielką dziurą w kroku. Zmechacona bluzka. No chyba, że naprawdę masz niedomiar tych rzeczy, wtedy warto pomyśleć o krawcowej lub szewcu, pod warunkiem że jest to „uleczalne”. Jeśli jednak w przeciągu tygodnia nie zaniesiesz tych rzeczy do punktów usług wcześniej wymienionych, to znak, że niezbyt Ci na nich zależy i ta sekcja nie jest dla nich odpowiednia.

DO NAPRAWY

Tak jak pisałam wcześniej. Jeżeli masz rzecz, którą lubisz, do której masz sentyment i pasuje na Ciebie, ale ma jakąś wadę– to udaj się z nią do szewca lub krawcowej. Niech jeszcze Ci dana rzecz posłuży! Ale nie ma sensu, by leżała zniszczona w szafie. Więc jeżeli nie załatwisz tego szybko, to niestety, jej miejsce nie jest na Twojej półce w szafie.

DO PRZEMYŚLENIA

Na początku swojej przygody z porządkowaniem i organizowaniem szafy, będzie niełatwo. Bo czujemy wielki sentyment.  Dodatkowo gdy mamy te wszystkie rzeczy na półce, czujemy się przygotowani na każdą sytuację, czujemy się bezpiecznie. W związku z tym wiele decyzji będzie nam sprawiało kłopot. Bo niby ta spódniczka nie jest dobra, ale może schudniemy do następnego lata i się w nią zmieścimy. Może moja córka jak dorośnie będzie chciała tę sukienkę, bo przecież Ty w niej spędziłaś cudowne lata i zawsze tak Ci się podobała.

Przerabiałam to ze swoją mamą. I na tę potrzebę mamy osobną kategorię: do przemyślenia. Pakujemy tu wszystkie rzeczy, które sprawiają nam kłopot w podjęciu decyzji, wkładamy je do wora, wynosimy na strych czy do garażu. I dajemy im czas. Około pół roku. Jeżeli przez ten czas, nie zajrzymy do tych rzeczy, nie użyjemy ich, nie będziemy ich szukać- no to nie są to już rzeczy potrzebne na naszej półce. Nie podjęłyśmy trudu ich poszukania. Musimy więc do nich wrócić i przypisać im miejsce do którejś z kategorii, poza tą do zatrzymania.  Tam na pewno nie jest ich miejsce.

NAWYKI NA PRZYSZŁOŚĆ

Wprowadź w swoim życiu dwie ciekawe zasady: miejsce na wszystko (co właśnie zrobiłaś, wygospodarowałaś kawałek przestrzeni!) i wszystko na miejsce, a więc warto w tym miejscu zachęcić rodzinę i samą siebie do odkładania rzeczy na swoje miejsce, by w przyszłości zaoszczędzić czas na ogarnianie swojego gniazdka, szafy.

Jeżeli ciężko przychodzi Ci rozstawanie się z rzeczami materialnymi, nie będzie to dla Ciebie takie przyjemne jak dla mnie. Na pewno będziesz czuła dyskomfort, ale on z czasem minie. Jeśli jednak jakaś decyzja sprawia Ci ból, to przemyśl ją. Może jednak warto zatrzymać dane ubranie w szafie.

Podczas całej czynności sprzątania, możesz poczuć żal, że wyrzuciłaś pieniądze w błoto, że źle spożytkowałaś ciężko zarobione pieniądze, skoro tych butów nigdy nie miałaś na sobie. Ale dzieląc się tymi rzeczami z innymi, poczujesz się lepiej! Warto dać im drugie życie! Zamiast zbierać kurz w szafie, może posłużyć innym, dla których będzie to dar z niebios.

 

Mi sam proces przynosi frajdę, dlatego oprócz dbania o porządek w swojej szafie, angażuje się w porządki u mojej mamy, teściowej, przyjaciółki, szwagierki. Lubię wprowadzać w ich życie trochę spokoju i harmonii, które przynoszą porządki. Uważam, że to właśnie od szafy powinniśmy zacząć porządkować swoje życie. Dom jest przede wszystkim dla ludzi, a tak często brakuje w nim dla nich miejsca, bo toniemy w rzeczach materialnych, bibelotach. Nie zachęcam wszystkich do filozofii minimalizmu, bo to nie dla każdego. Ale warto czuć się dobrze w przestrzeni, w której mieszkamy.

A jakie u Was emocje wywołuje myśl porządkowania szafy? Czy z trudnością rozstajecie się ze swoimi szpilkami i sukienkami? Dajcie znać!