Jak przetrwać lato z mopsem? Krótki poradnik

jak przetrwać lato z mopsem

Właśnie wybiła data kalendarzowego i astronomicznego lata, pogoda za oknem jest typowo letnia. No może dzisiaj, jakoś tak chłodniej. Przynajmniej w Toruniu. Temperatury na termometrze coraz częściej pokazują powyżej 20 stopni Celsjusza, a my z szafy, mamy już wyciągnięte sandały, krótkie sukienki czy szorty.

Lato z mojej perpektywy

Większość z nas kocha lato, kojarzy nam się z wakacjami, beztroską, możliwością wypoczynku i relaksu. Osobiście, uwielbiam tę porę roku! Ponieważ nie tracę czasu na ubieranie miliona warstw na swoje ciało, bo jestem ultra-zmarzluchem. Zyskuję nową energię, czuję się świeżo, bo codziennie budzi mnie słońce i śpiew ptaków. Czuję promienie słońca na swoim ciele. Na mojej twarzy pojawia się tysiące piegów. Mogę pływać w jeziorze, wylegiwać się na leżaku w ogrodzie u teściów z książką w ręku. Grillować ze znajomymi, ah, lista ta nie ma końca, więc na tym zakończmy.

Zmiana perspektywy, odkąd mamy mopsa

Jednak odkąd Sheldon zasilił swą obecnością naszą drużynę (btw, 20 czerwca skończył 4 lata!), nasze lato wygląda trochę inaczej. Lato kojarzy nam się ze spontanicznością. Natomiast moje pokłady spontaniczności ustąpiły miejsca ODPOWIEDZIALNOŚCI, jak tylko pojawił się mops w naszej rodzinie. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli jestem z nim na wakacjach ze znajomymi, a oni zaproponują spacer w południe na drugi koniec miasta, to albo zostawiam psa w hotelu-niefajna opcja, albo proponuję spacer następnego dnia, na przykład przy wschodzie słońca. Pies zadowolony, bo pójdzie ze mną na spacer przy odpowiedniej pogodzie, a przyjaciele powinni być także usatysfakcjonowani, bo będą mogli nacieszyć oko wspaniałymi widokami.

Więc o ile MY, często jesteśmy fanami wysokich temperatur, to tak nasze psy wysokich temperatur w połączeniu z suchym powietrzem mogą nie lubić.

O co tyle zachodu?

MOPSY SĄ JEDNĄ Z RAS SZCZEGÓLNIE NARAŻONYCH NA PRZEGRZANIE I UDAR CIEPLNY

Psy, w przeciwieństwie do nas, mają słabo rozwinięte gruczoły potowe. My pocimy się, zdaje się, każdą częścią ciała, a u nich gruczoły potowe znajdują się tylko na spodzie łap. Dla termoregulacji nie ma więc to praktycznie żadnego znaczenia.

Dodatkowo, mopsy należą do ras brachycefalicznych, a więc są psami o krótkim, spłaczonym pysku. Rasy te ŹLE znoszą wysokie temperatury, właśnie przez ich anatomię, bo mają problem z efektywnym schładzaniem się.  Czynniki zwiększające możliwość wystąpienia udaru cieplnego to jeszcze ciemna, gruba okrywa sierści, otyłość, wiek, choroby układu oddechowego. A więc współczuję właścicielom MOPSA o CZARNYM umaszczeniu, otyłemu i mającego swoje LATA.

Ok, są narażone na przegrzanie i udar cieplny. Ale co to w ogóle jest udar cieplny, jak go rozpoznać, jak reagować, gdy go podejrzewamy?

Udar cieplny pojawia się, gdy organizm nie może poradzić sobie z odprowadzaniem nadmiaru ciepła z pomocą różnych mechanizmów fizjologicznych. Jest podwyższeniem temperatury ciała czworonoga do 40,5- 43°C. Wyróżniono udar klasyczny, a więc taki, który może wystąpić, gdy zwierzę trzymane jest w miejscu o wysokiej temperaturze, i nie może odprowadzić tego nadmiaru ciepła, który otrzymuje ze środowiska. Ten zdarza się dużo częściej. Jest i tak zwany wysiłkowy, który może pojawić się u zwierzęcia, gdy dostarczymy mu sporą dozę aktywności fizycznej, przy panującej w otoczeniu wysokiej temperaturze i sporej wilgotności.

Objawy na początku z reguły są takie: nasilone dyszenie, płytkie, ale często występujące oddechy, zmiana koloru błon śluzowych na siny lub blado-szary, przyśpieszona akcja serca. W następnym kroku mogą pojawić się objawy WSTRZĄSU: dezorientacja, słabe tętno, niekiedy biegunka czy wymioty. A w stanie już naprawdę ciężkim może dojść do objawów padaczkowych, utraty przytomności, śpiączki a w dalszej kolejności śmierci, jeśli nie zareagujemy w porę.

Jeśli wystąpią objawy udaru, jeśli masz wrażenie, że coś jest nie tak: REAGUJ! Weź psiaka w zacienione miejsce, połóż go na boku. Jeśli jest potrzeba, usuń pozostałości po wymiocinach z jamy ustnej. Przygotuj chłodny kompres na głowę, szyję. Łapki możesz włożyć do naczynia z wodą. Wachluj go. Jeśli jest przytomny, podaj mu wodę. A następnie przetransportuj go do lekarza weterynarii, zapewniając obniżoną temperaturę otoczenia w trakcie transportu. Wówczas wszystko już jest w rękach weterynarza. UDAR CIEPLNY NAPRAWDĘ MOŻE BYĆ ZAGROŻENIEM DLA ŻYCIA PUPILA, więc starajmy się nie dopuścić do niego.

Jak radzi sobie Sheldon podczas upałów

Sheldon próbuje walczyć z przegrzaniem, dysząc. Tym intensywniej, iż wyższe temperatury na dworze. Wywala wtedy jęzor na wierzch, który staje się olbrzymi i przekrwiony. Ale następuje paradoks. Dyszenie miało mu dać wytchnienie w upale, a tak naprawdę jego mięśnie wykonują wówczas ogrom pracy, i zamiast schładzać się, mopsik jest jeszcze bardziej wyczerpany. Tym sposobem, jego ziajanie słychać w promieniu 500 metrów, a na mnie wszyscy patrzą jak na wyrodną matkę.

Jak pomagam przetrwać lato mojemu mopsowi

Świeża, chłodna woda przede wszystkim. Odwodnienie utrudnia walkę z przegrzaniem, ponieważ powoduje suchość błon śluzowych i zmniejsza przepływ krwi przez naczynia. W związku z tym Sheldon ma zawsze dostęp do świeżej wody. Wodę i miskę zabieramy również na spacery. Nie ma mowy, by było inaczej.

Spacery NIE w pełnym słońcu. W ciepłe dni, zmienia się harmonogram spacerów z Sheldonem, o czym pisałam już tutaj. Wychodzimy z nim na dłużej wcześnie rano, aby mógł rozruszać ciałko i nacieszyć się dworem i późno wieczorem. W ciągu dnia tylko krótkie wyjście na siusiu. Zawsze, mimo krótkiego dystansu, kończące się wyłożeniem, na całej długości, na ziemi. Sheluś musi odpocząć. Mieszkając w dużym mieście, z dala od parku, ciężko jest by pies nie spacerował po betonie, tylko po samej trawie, ale pamiętajcie, że asfalt, beton potrafi rozgrzać się do niesamowitych temperatur latem i może poparzyć łapki pieseła. Unikajcie tego! Starajcie się wybierać trawiaste tereny.

Pozwalam mu na odpoczynek. Tak jak pisałam tutaj, Sheldon na spacerach latem odpoczywa. Kładzie się jak naleśnik, czerpiąc przy tym satysfakcję z każdego gapia na ulicy. „Wzbudziłem zainteresowanie, jestem super zmęczony, ale może ktoś przyjdzie się ze mną przywitać? Uśmiechnę się i pomacham ogonkiem.”

Kompres z zimnych ręczników, chustka na kark. Z reguły, latem spacery kończą się zawsze tak samo. Nieważne, czy są krótkie, czy dłuższe. Ziajaniem i przegrzaniem w większym lub mniejszym stopniu. Namaczam wtedy chustkę, wiąże ją na szyi. Namaczam ręcznik, kładę mu na cielsko. Nigdy nie jest to lodowata woda, nie można przecież doprowadzić do szoku termicznego! Można też zastosować kąpiel, postawić basen na ogrodzie, jeśli ktoś ma ku temu warunki. Wszystko, by mopsik mógł się ochłodzić.

Wiatrak i mata chłodząca w naszym wyposażeniu. Mieszkając kiedyś na czwartym piętrze, Sheldon przeżywał katorgę latem. Temperatura w mieszkaniu naprawdę była wysoka! W związku z tym, zaopatrzyliśmy się w dwa wiatraki. Jeden pomagał mi w przygotowaniu się do sesji i Kubie w pracy przy kompie, a drugi w całości dedykowany był mopsowi. Na początku trochę na niego szczekał, ale później, do dzisiaj, jest wdzięczny jeśli ktoś postanowi ich na nowo ze sobą zapoznać. Oprócz tego, mamy matę chłodzącą. My posiadamy akurat z wkładem żelowym. W związku z tym, że Sheldon lubi obserwować otoczenie na balkonie, właśnie tam ona leży. I na macie mops znajduje ukojenie. Przebywając w domu, kładzie się oczywiście na płytkach.

NIE GOLĘ MOPSA NA „ZERO”. Spotkałam się z praktykami, aby mopsa na lato golić. Tak, aby było mu chłodniej, bo przecież gorąco, a to futerko mu tak przeszkadza. Owszem sierść jest izolatorem ciepła zimą, ale latem ma również ważną rolę do spełnienia! CHRONI PRZED PRZEGRZANIEM I POPARZENIAMI. W związku z tym, jeżeli już jesteście zwolennikami golenia mopsa, chociaż ja nie jestem, to zostawcie mu kilka dobrych centymetrów okrywy włosowej dla jego bezpieczeństwa.

Myślę, że po krótce odpowiedziałam Wam na zadane w tytule pytanie: jak przetrwać lato z mopsem. Sprawa nie jest aż tak prosta, jakby się mogło wydawać. O każdego psiaka trzeba dbać, chronić przed przegrzaniem i udarem cieplnym, ale sytuacja mopsa zdaje się być w ten okres letni jeszcze bardziej niebezpieczna.

Lato z perspektywy psa raz jeszcze

Tak często, my ludzie, wyczekujemy lata, bo niesie ze sobą perspektywę urlopu i wypoczynku. Jednak należy mieć na uwadze że często naszym czworonogom upał sprzyja złemu samopoczuciu. W związku z naszą opbraną rolą opiekunów, ważne jest, by podejść do tematu odpowiedzialnie. Mimo, iż atmosfera beztroski i spontaniczności udziela się nam latem, to nie zapominajmy, iż nasi pupile niekoniecznie tak samo jak my, kochają lato i towarzyszące mu upały. Nie ciągnijmy naszych mopsich przyjaciół na długie spacery, bo jest tak pięknie i słonecznie! Nie zmuszajmy ich do zabawy, bo w końcu mamy urlop i możemy im porzucać piłeczki, jak jest po prostu bardzo ciepło i nie mają na to ochoty. Wreszcie, za żadne skarby świata, nie zostawiajmy ich w samochodzie samych! Nawet gdy auto postawione jest w cieniu, nawet kiedy jest uchylone okno. Oni naprawdę mogą tego nie przeżyć.

 

Temat z pewnością nie jest wyczerpany, dlatego pytam Was: w jaki sposób Wy chronicie swoje psiaki przed przegrzaniem? Czego unika latem Wasz pieseł, jak zmieniają się Wasze rytuały w tej porze roku?