Jak przestać być wampirem emocjonalnym?

Jak przestać być wampirem emocjonalnym?

Jak przestać być wampirem emocjonalnym?

No i kolejny temat z serii #emocjonalnywampir, a jak! Trzeba rozprawić się z tym tematem, tym razem z perspektywy bycia wampirem. Możemy być przyjacielem wampira, córką, ale równie dobrze możemy być nimi, my sami. Nierzadko się to zdarza. Uwalniamy toksynę, karmimy się plotkami, jesteśmy negatywni, i nikt nie chce z nami spędzać czasu. Jak przestać być wampirem emocjonalnym? Postaram się udzielić parę rad, patrząc na to z perspektywy bycia ofiarą, myśląc co chciałabym aby zmieniło się w osobie, która zatruwa mi życie.

Po pierwsze i najważniejsze,

Jeżeli już odkryłeś, że coś jest z Tobą nie tak, albo ktoś inny zarzucił Ci Twoją toksyczność, to nie pozostaje Ci nic innego, jak sprawdzić skąd się to wszystko w Tobie bierze. Dlaczego to robisz, dlaczego Twoje zachowanie jest dla kogoś krzywdzące. To nie jest i nie będzie łatwe. Z pomocą mogą Ci przyjść książki, filmy, podcasty. Musisz porozmawiać ze swoim JA, cofnąć się do dzieciństwa, wynotować pewne rzeczy. Uświadomić sobie ich skalę, przyznać się przed sobą, że ma się JAKIŚ problem.

Po drugie, stopniowo pracować nad przywarami

Każdy ma jakieś wady, trudności, a ich okiełznanie ich to nierzadko DŁUGI proces, który warto rozłożyć na czynniki pierwsze.

  • Należy wziąć odpowiedzialność za swoje życie, dlatego jeśli dotychczas za swoje błędy obwiniałeś innych- czas z tym skończyć. Nazywaj rzeczy po imieniu, nazywaj swoje emocje i uczucia, ale weź za nie odpowiedzialność. Masz prawo być złym, smutnym, ale nie jesteś taki, bo to wina Kasi czy Asi.
  • Jeśli kłamiesz na każdym kroku, to pracuj nad tym, zaczynając od siebie. Przestań mówić, że jest ok, jak nie jest ok. Bądź szczery ze sobą, a stopniowo przeniesiesz to na innych. A tylko będąc szczerym będziesz mógł w końcu budować RELACJE, związki.
  • Czas skończyć z narzekaniem, uwierz mi, nikt nie chce spędzać upragnionego weekendu z osobą, która widzi świat w czarnych barwach. Która plecie czarne scenariusze, której wiecznie się nic nie podoba. To męczące. A każdy chce odpocząć po tygodniu pracy, problemów rodzinnych i osobistych. Zacznij praktykować WDZIĘCZNOŚĆ, a zaczniesz dostrzegać z czasem szklankę do połowy pełną, a nie pustą. O tym więcej pisałam TUTAJ.
  • Jeśli masz być odpowiedzialny za swój los, to musisz nauczyć się PRZEPRASZAĆ. Wiem, to trudne. Zwłaszcza jak nie miałeś okazji robić tego często, a może nawet wcale. Ale jeśli kogoś zraniłeś, niesłusznie obwiniłeś, przepraszanie pozwala na naprawienie szkody, ale i może zapobiec dalszym kłótniom, wzbudza zaufanie do drugiego człowieka.

Po trzecie, nowe nawyki

Nie uśmiechasz się czasami za rzadko? A szkoda, bo uśmiech  przełamuje bariery, pomaga zainicjować kontakty, popycha do Ciebie ludzi obok. Ma naprawdę moc działania, mimo iż wydaje się być zbyt trywialne, żeby mogło być prawidziwe. Może czas to zmienić?

Czy Twoje życie to tylko praca-dom-praca-dom? A na dodatek, jak już jesteś w domu, to siedzisz tylko przed telewizorem i zapychasz się niekoniecznie zdrowymi przekąskami? Czas znaleźć hobby, otworzyć się na nowe rzeczy, spróbować! Może sport? A może zajęcia plastyczne, stolarka?

Stwórz sobie nowe życie, takie o jakim zawsze marzyłeś. Zajmij się sobą, tworząc nowy nawyk, na pewno nie będzie już tyle czasu na plotkowanie, bo poświęcisz czas sobie. Pasja, potrafi czynić cuda. Daje poczucie spełnienia, odprężenia, szczęścia. A to z kolei sprawia, że mamy więcej energii, więc nie musimy “ciągnąć” jej od kogoś. I co, potrafimy sami zadbać o swoje szczęście? Potrafimy, tylko potrzeba ZMIANY.

Po czwarte, i bez niego ani rusz

I jednocześnie będące podsumowaniem wszystkiego, co napisałam wcześniej, to ZADBAJ O SIEBIE. Z całego serca. Traktuj się jak najlepszego przyjaciela, dla którego mógłbyś góry przynosić. Jeśli tryskasz jadem, to nie jesteś szczęśliwy, a co stoi na przeszkodzie, by gonić za tym szczęściem?

Dręczą Cię negatywne myśli, proszę zajrzyj TUTAJ.

Jesteś nerwowy, idź na siłownię i rozładuj się! I przerwij “łańcuch krzyków” (fani HIMYM, pozdrawiam).

Miałeś na tyle złe dzieciństwo, że nie potrafisz dokonać zmian sam? Ogrom DOBRYCH terapeutów jest w stanie czynić cuda, czekają na Ciebie. Na początek wystarczą Twoje chęci.

 

To nie są porady psychologa, to tylko moje myśli przelane tutaj, na podstawie moich doświadczeń, przeczytanych książek, wysłuchanych podcastów. Ale jestem z Wami, wiem, że to może się udać. ZMIANA jest możliwa. Zdaję sobie sprawę, że wszystko tak prosto i łatwo wygląda, a w rzeczywistości to kawał roboty do zrobienia. Tak, jest. Naprawdę wiem co piszę, bo nad moją nerwicą pracuję po dziś dzień. Ale warto walczyć o swoje szczęście, o to by ludzie byli obok nas, ażeby nie dotykało nas poczucie osamotnienia, bo to nic miłego. A będąc toksycznym, to tylko pracujemy nad tym, by nasze życie było PUSTE.

 

Trzymam kciuki!