Domowa apteczka dla psa

domowa apteczka dla psa

Wypadki chodzą po ludziach, ale nie tylko. Chodzą i po psach. Dlatego postanowiłam, że napiszę coś nieco na temat domowej apteczki dla psa. Co moim zdaniem powinno się w niej znaleźć, nie tylko wtedy gdy wybieramy się w podróż z psiakiem, ale ogólnie, w domu, bo przecież czasami nie potrzeba wyjść z domu, by pieseł rozciął sobie łapkę, zatruł się czymś nie daj boże. Ważne więc, żeby taka apteczka była zawsze obok nas, NA WSZELKI WYPADEK.

Nie jestem weterynarzem, dlatego wszelkie preparaty, które w nagłych wypadkach podaję Shelusiowi, zostały skonsultowane z weterynarzem. Nic ponad moją wiedzę nigdy nie podam mojemu psu, nawet jeśli wyczytam w internecie, że tak można. Nie mam gwarancji, kto piszę dany artykuł i czy rzeczywiście jest weterynarzem, bo i ja się przecież mogę za niego podać. Niemniej przygotowałam ten wpis, licząc się z tym, że nie jestem specjalistą i za kogoś takiego nie chcę być uważana.

DOMOWA apteczka dla psa

Nasza apteczka jest domowa, a właściwie rodzinna, bo większość rzeczy jest wspólna. Mowa tu o bandażach, plastrach, czy niektórych lekach. Oczywiście znajdują się również rzeczy, a właściwie leki, specyficzne tylko dla psa. To duże ułatwienie dla właściciela, jeśli w sytuacjach kryzysowych może podać psu coś, co jest dostępne w każdej aptece.

Znajdziecie u nas węgiel aktywowany

Podajemy go w przypadku, gdy Sheldon ma biegunkę. Można podawać jedną tabletkę na sześć kilogramów cielska. Dodatkowo, na wypadek takich przygód warto zaopatrzyć się u weterynarza w psi probiotyk, u nas Bioprotect. Oczywiście jeśli objawy nie ustępują, raz dwa i do weterynarza, a jeśli jesteśmy akurat na końcu świata to proponuję chociaż zadzwonić do zaprzyjaźnionego weta i poprosić o radę. Nic na własną rękę.

Jest też reklamowany Espumisan

Który stosujemy doraźnie na wzdęcia, ale tylko wówczas gdy na tych wzdęciach się kończy. Jeśli byłyby dodatkowe objawy jak wymioty czy ból brzuchola, kierunek WETERYNARZ. I będę to powtarzać tutaj często, bo uważam, że tak należy postępować. W płynie łyżeczka na 10 kilogramów ciałka.

No i no-spa

Na te same objawy można podać no- spę. Ale i też w przypadku problemów z układem moczowym, na przykład częste oddawanie moczu, popuszczanie przez psa. Tego akurat nie stosujemy, ale znalazłam informację, że podaje się wówczas jedną tabletkę na 10-20 kg wagi, ale warto potwierdzić info u weta.

Pies niewyraźnie wygląda? Mamy też rutinoscorbin

Sheldon chyba dostał raz witaminkę c z rutyną w postaci tego leku, akurat za poleceniem pani weterynarz, bo psikał, ale nie miał absolutnie żadnych innych objawów, złapało go po prostu przeziębienie. Nie potrzebował silniejszych leków, minęło bardzo szybko. Jedna tabletka dwa razy dziennie, na jego masę 13 ciężkich kilogramów wystarczyła.

Octenisept

Stosowany do oczyszczenia i odkażenia rany, lub miejsca, z którego właśnie wyciągnęło się kleszcza. Ostatnio stosowaliśmy go przed aplikacją Oxycortu (to kolejny lek w domowej apteczce!), jak Sheluś miał stan zapalny w przestrzeniach międzypalcowych (zaczerwienione miejsca, wręcz brunatne). Przydaje się.

Maść z witaminą A

Zwykła, za kilka złotych z apteki. Stosowana na przesuszony nosek Shelusia, czy wysuszone poduszki łapek głównie latem.

Na ten sam problem WAZELINA

I nie tylko. Oczywiście stosowana jest jeszcze w przypadku mierzenia temperatury do posmarowania termometru (jest i kolejna składowa apteczki!).

Otoxolan

Jak już pisałam tutaj, mopsy mają dość wysokie powinowactwo do infekcji uszu. Sheluś nie jest wyjątkiem. Od weta dostaliśmy Otoxolan, i mamy zgodę na jego stosowanie, gdy zauważymy, że Sheldon trzepie uszami, przechyla głowę na jedną ze stron, a jego uszy są zaczerwienione i pełne brązowej wydzieliny.

Olej roślinny i tran

Może nie są to typowe leki, ale w naszej apteczce znadują swoje miejsce. To pierwsze, na wypadek pierwszej pomocy przy zatwardzeniu, wówczas do podania bezpośrednio do pyska psa, z zastrzeżeniem, że nie ma innych objawów. A to drugie stosowaliśmy już kiedyś, przy nadmiernym wypadaniu sierści.

Dodatkowe rzeczy w apteczce

Oczywiście mamy też gazę, bandaże w tym te adhezyjne, których końce łatwo się lepią, plastry. Rękawiczki, pęsetę i sprzęcior do wyciągania kleszczy. Wszelkie rzeczy potrzebne nam do naszych rytuałów pielęgnacyjnych również: KLIK. Książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami i wynikami z przeprowadzonych badań.

Rzeczy, których nie mamy w apteczce, ale u niektórych psów MUST-HAVE

Oczywiście mam tu na myśli przyjmowane przez psa regularne leki. Sterydy w zastrzyku, otrzymane od weterynarza, jeśli pies ma na przykład alergię na ukąszenia- wówczas liczy się czas, więc warto mieć je pod ręką, zwłaszcza będąc w podróży. A skoro o podróży mowa to i Aviomarin może się przydać, jeśli pieseł cierpi na chorobę lokomocyjną. Pół tabletki można wówczas podać na godzinę przed planowaną wojażą.

No i przebrnęłam przez ten temat. Pamiętajcie jednak, że czasami pomoc domowymi sposobami nie wystarczy. Domowa apteczka dla psa jest ważna, ale to weterynarz jest tutaj SPECJALISTĄ w zakresie zdrowia naszych pupili, pamiętajmy o tym.