Czego nie mogą jeść psy, czyli o produktach szkodliwych w diecie psa

czego nie mogą jeść psy

Tak często chcemy dogodzić swoim psom, że sięgamy po jedzenie z naszych stołów i częstujemy nimi psa, chcąc dogodzić psim apetytom. Do dzisiaj nie możemy z mężem wbić do głowy jego babci, że Sheldonowi szkodzą skibeczki chleba z pasztetem, które rzuca mu pod stołem i później walczymy z jego wymiotami i biegunkami. Niestety, staramy się kontrolować tę sytuację podczas odwiedzin, ale… Nie zawsze nam to wychodzi.

Grunt to zrozumieć, że układ pokarmowy psa jest zbudowany inaczej niż nasz ludzki. Nasze pieski mają zupełnie inne zapotrzebowanie na cukry, tłuszcze, białka, makro i mikroelementy obecne w pożywieniu. Nie będą trawić niektórych produktów, albo będą je trawić dużo wolniej, albo wręcz będą trujące dla ich organizmów. Więc czego nie moga jeść psy? Krótko o produktach szkodliwych w diecie psa, tych, które warto wyeliminować z jego diety, dmuchając na zimne.

OWOCE, których warto unikać

  1. Cytrusy zawierają bardzo dużą ilość substancji eterycznych w sobie. Te z kolei mają działanie wymiotne, a niekiedy nawet żółciopędne. Niewielkie ilości nie będą szczególnie szkodliwe, ale duża dawka może spowodować podrażnienie układu nerwowego.
  2. Gorzkie migdały oraz orzech makadamia. Te pierwsze zawierają w sobie kwas pruski, toksyczny dla psa, a zjedzenie tych drugich może spowodować wymioty, drgawki mięśniowe czy osłabienie kończyn tylnych. Zarówno migdały jak i makadamia są przede wwzsystkim ciężkostrawne i mogą spodowować niedrożność jelit.
  3. Pestki owoców takich jak jabłko, wiśnia czy brzoskwinia. Osłonki pestek zawierają w sobie amigdalinę, która z kolei w organizmie zwierzęcia, w procesie trawienia, przekształca się w kwas pruski, ten sam co w migdałach.
  4. Winogrona i ich suszona wersja, czyli rodzynki. Winogrona zawierają w sobie dużą ilość cukrów prostych, które niełatwo są rozkładane w procesie trawienia psa. Zjedzone duże ilości mogą wywoływać niewydolność nerek, czy uszkodzić wątrobę.
  5. Awokado. Unikajmy też coraz częśćiej widzianego na naszych stołach awokado. A to dlatego, że zawiera w sobie grzybójczą toksynę zwaną persin. Po spożyciu awokado, możemy spodziewać się biegunki czy wymiotów psa, zbieraniem się wody w jamie brzusznej. A przecież możemy mu tego zaoszczędzić. Najwięcej szkodliwej substancji jest w pestce owocu, więc jeżeli pies postanowił ją skonsumować, to dzwońmy do weterynarza, bo pewnie na samych problemach gastrycznych się nie skończy.

WARZYWA

  1. Cebula i szczypiorek. Czy to smażona, pieczona, czy surowa cebula może spowodować anemię u psa. A to dlaczego? Ano dlatego, że w składzie cebuli mamy obecne tiosiarczany, głównie sodu, które w procesie utlenienia uszkadzają krwinki czerwone, powodując niedokrwistość hemolityczną.
  2. Kwaśne warzywa takie jak szczaw czy rabarbar. Jeśli chcemy zmniejszyć ryzyko wystąpienia u psa kamicy nerkowej, która wiążę się niewątpliwie z bolesnością, to nie podawajmy psom tych warzyw. Szczaw czy rabarbar zawierają w składzie szczawiooctany, które odkładając się w organizmie pupila powodują złogi szczawianowe w nerkach czy pęcherzu moczowym.

INNE PRODUKTY

  1. Czekolada. O tym chyba słyszał każdy, a i tak zdarza mi się widzieć, że właściciel rzuca piesełowi pod stół kawałek batonika czekoladowego. Jest to o tyle niebezpieczne, że w czekoladzie znajdziemy teobrominę i teofilinę, które pobudzają ośrodkowy układ nerwowy, następuje wyrzut adrenaliny, akcja serca przyspiesza i pies może się nabawić zawału. W mniejszej dawce, zapewne doprowadzi to do biegunki czy wymiotów. Tak czy siak, nic przyjemnego.
  2. Kawa. Kofeina jest trująca dla psa. Oczywiście zapewne nikt z nas nie wlewa psu do miski świeżo przygotowanej kawy z ekspresu, ale… Może przyjdzie zwierzęciu do głowy wylizać nasz kubek po arabice, a niestety może się to źle skończyć. Nadpobudliwość, ataki niepokoju, drżenie, drgawki, podwyższone ciśnienie krwi, a w skrajnych przypadkach śmierć.
  3. Używki. Zarówno alkohol, jak i marihuana i tytoń są szkodliwe dla psa. Wdychanie czy zjedzenie marihuany może spowodować u psa negatywny odruch układu nerwowego. Wymioty, nadwrażliwość na światło i dźwięk, zaburzona koordynacja ruchowa, a nawet… w skrajnych przypadkach śmierć. Wypity przez psa kieliszek wina może spodować wszelkie objawy upojenia alkoholowego. Dla psa dawka śmiertelna czystego alkoholu w organizmie jest dużo niższa niż u człowieka.
  4. Gumy do żucia. Tutaj, mogę wtrącić swoje doświadczenia. A raczej nasze. Sheldon, gdy był szczeniakiem nałogowo zajadał gumy do żucia znalezione na spacerach. W trawie, przyklejone do chodnika. Kończyło się to często biegunką, ale… Raz zsunął się na nogach. Ksylitol, który jest obecny w gumach do żucia, powoduje u psa nagły spadek cukru we krwi, bo gwałtownie uwalnia się insulina. Eh, nieźle nas wtedy wystraszył. Na szczęście jego fascynacja szybko mu minęła.
  5. Przyprawy. Tutaj zwróćmy uwagę głównie na gałkę muszkatałową, bo ona jest najbardziej niebezpieczna dla psiaka. Ponieważ posiada mirystycynę, która zaburza pracę układu nerwowego psa.
  6. Karma dla kota. Jeśli mamy też kota pod swoim dachem, to uważajmy, by pies nie dobierał się do kociej miski. Sheldon, gdy jesteśmy u teściów, pierwsze co robi to leci do kocich misek. Niestety, zawsze, gdy ulegnie pokusie zjedzenia tego jedzenia, końzcy się to problemami gastrycznymi. A to dlatego, że zapotrzebowanie na składniki odżywcze u psa i kota znacznie się różnią. Staramy się to jedzenie chować, ale Sheldon dla jedzenia jest w stanie zrobić wiele.. Naprawdę wiele. Jeśli wejdzie nam w nawyk podawanie kociej karmy psu to jest prawie pewne, że choroba nerek gwarantowana. To za duże ilości białka i tłuszczów jak na organizm psa.

Oczywiście lista ta nie jest pełna, jest wiele innych produktów, których warto unikać w diecie psa. Skupiłam się jednak na tych, które są najbardziej niebezpieczne z punktu widzenia zdrowia pupila. Nie mam na ten temat szerokiej wiedzy, cały czas się dokształcam w tym kierunku. Wiem, że jest również dużo zbieżnych zdań w zakresie prawidlowej diety dla psa, wydawanej przez całe grono specjalistów.

Niemniej, TYCH wyżej wymienionych produktów UNIKAMY w diecie Sheldona. Dmuchamy na zimne, nie ryzykujemy, chcemy oszczędzić wszelkich rewolucji żołądkowo- jelitowych mopsa i nie daj boże innych, cięższych przypadków zatruć.  I do tego samego i Was, czytelnicy, zachęcam.

A co Wy dodalibyście do tej listy? Czego nie mogą jeść psy Waszym zdaniem, jakich produktów unikacie? Czego kategorycznie nie podajecie swoim psom? Dajcie znać!

2 Replies to “Czego nie mogą jeść psy, czyli o produktach szkodliwych w diecie psa”

  1. Bardzo użyteczna lista, zapiszę w zakładkach i będę zaglądać, żeby nie zrobić mojej Norci krzywdy. A wiedziałam jedynie o czekoladzie!

    1. Niestety ja tworzyłam tę listę, jak nasz piesek zostawał na wakacjach u teściów, bo były mu niestety rzucane pod stół szkodliwe produkty i był problem.. 😉

Dodaj komentarz