CICHY REFLUKS u niemowlaka- jakie może dawać objawy

cichy refluks u niemowlaka

Sama nie wiem od czego zacząć. Ten temat jest dla mnie ogromnie trudny, ponieważ odebrał mi radość z połowy macierzyństwa. Na dodatek na początku byłam z tym wszystkim sama. To znaczy z mężem. Mam tu głównie na myśli lekarzy, którzy rozkładali ręce, bo nie wiedzieli co naszej córce dolega… 

Mamo, tato, czy Wasze niemowlę często płacze? 

Czy Wasze niemowlę płacze często i to tak, jakby obdzierali go ze skóry? Tak ni z gruchy ni z pietruchy zaczyna się ryk w niebogłosy i nic nie potrafi go utulić? Ani matczyna pierś, ani bujanie, ani przebranie pampersa, ani masaż brzuszka, ani dawka paracetamolu?

Nasza córka płakała przeraźliwie. Ale nie od urodzenia. Nie mieliśmy epizodów kolek (Bogu dzięki!). Rodzina mówiła: „to jest dziecko, małe dzieci płaczą”, aż do momentu jak nie zostali z nią sami i nie usłyszeli TEGO płaczu na żywo. Moja teściowa była przerażona i chciała wzywać pogotowie 😉

Mamo, tato, Wasze dziecko mało i słabo śpi?

Nasza „przygoda” zaczęła się mniej więcej w czwartym miesiącu życia Zoi. A wszystko zaczęło się od nieprzespanych nocek…

Mama przewertowała cały Internet. Winę zwalała na regres snu czwartego miesiąca. Ok, przejdzie. To normalne. Fizjologiczne. Ba, trzeba się cieszyć!

Ale zaczęło się robić coraz mniej kolorowo. Pobudki na pierś co chwilę, a i dni zaczęły wyglądać jakoś tak… jak z koszmaru. Najmniejszy ruch wybudzał ją z drzemek, które de facto trwały 30 minut. I to na rękach, albo na mnie. Mowy nie było o odłożeniu jej do łóżka. Pobudki w nocy. Niespanie w ciągu dnia. To była norma. A rodzice zaczęli wyglądać jak zombie. Gdyby tylko nie spała, to pół biedy, ale ona budziła się z takim płaczem, że wybudzała też sąsiadów zza ściany. 

Mamo, tato, odpadają Wam ręce od noszenia?

Czy Wasze dziecko domaga się non stop noszenia? Bycia w pozycji jak najbardziej pionowej? To kolejna lampka ostrzegawcza. Może zmagacie się z tym co my. Przejdźmy do rzeczy. O czym my w ogóle tu mówimy. To może być CICHY REFLUKS. UKRYTY REFLUKS. Jak zwał tak zwał.

Zoja chciala być od noworodka noszona, za co dostawałam opierdziel od rodziny mojej i męża. Bo przecież… PRZYZWYCZAISZ. Z tego nie robiłam sobie wówczas absolutnie NIC. Chciałam i nadal chcę wychowywać Zoję w duchu rodzicielstwa bliskości. Zoja spała w koszu Mojżesza, później miała epizod spania tylko na mnie i absolutnie nie przeszkadzało mi to. Teraz śpi ze mną w łóżku.

W ciągu dnia chciała być tylko na rękach, ale z czasem zaczęła płakać i tutaj. Przeszkadzało jej noszenie na fasolkę.

W poradni neonatologicznej poradzono nam noszenie jej bardziej pionowo, ze względu na jej niby wmożone napięcie mięśniowe (które jakoś tak wycisza się, odkąd zaczęliśmy leczenie refluksu.. tak naprawdę WNM to była przykrywka naszego CICHEGO REFLUKSU). I to Zoi “zasmakowało”. I tak nosimy się do dzisiaj. Ale rąk i kręgosłupa momentami nie czuję. 

Mamo, tato, Wasze dziecko nie chce leżeć? 

Na przewijaku jest burda? Płacz, wyginanie się w łuk, prężenie? U nas tak było. To była walka. Tak samo jak i kąpiel, aż do momentu, w którym Zoja zaczęła samodzielnie siedzieć.

Nie chce leżeć na brzuszku na macie, jak dzieci Waszych znajomych? Ano nie chce. Zoja też nie chce, aż do dzisiejszego dnia. Ma siedem miesięcy i już trochę mniej się nosimy i spędzamy zdecydowanie więcej czasu na macie, niż przed dwoma miesiącami, ale na.. siedząco.

Więc Zoja nie pełza, nie raczkuje. Tylko siedzi i wywija łapkami i nóżkami, aż miło. Czy się tym martwię? Trochę. Po długim czasie pandemii, dziś idziemy właśnie do fizjo, by kontynuować rehabilitację. O wszystko wypytam. Przed koroną, nie wiedzieliśmy o UKRYTYM REFLUKSIE, więc pewnie będziemy w ogóle inaczej z fizjo ćwiczyć. To dużo zmienia.

O wpływie refluksu na rozwój motoryczny przeczytajcie tutaj . Btw, nie ma dla mnie większego autorytetu w Internecie niż ta mama, jeśli chodzi o rozwój psychomotoryczny 😉

Mamo, tato, czy Wasze dziecko nie chce jeść?

Albo wręcz przeciwnie tylko, by piło mleczko? Są dwa scenariusze, które mogą wskazywać na REFLUKS. Albo dziecko odgina się i pręży, płacze w trakcie karmienia lub zaraz po. Albo zajada REFLUKS, by ulżyć sobie, zapić tę zgagę i dyskomfort.

Zoja mogłaby jeść i jeść i jeść. Ale zaraz po zjedzeniu, zaczynały się jazdy. A że jadła co chwilę to jazdy były non stop.. I nikt nie umiał nam pomóc. Przecież dziecko trzeba dostawiać na żądanie. Nikt nawet nie powiedział, że może być to objaw REFLUKSU, ale bez ulewania na zewnątrz. Bo nasze dziecko ulało może z dwa razy, odkąd wyszło z etapu bycia noworodkiem. Więc nikt nie łączył tego z tym. Dopiero matka, wertując obcojęzyczne artykuły znalazła hasło SILENT REFLUX. I nastała dla niej jasność…

Jakie inne objawy może dawać CICHY REFLUKS? 

  • ssanie na potęgę – Zoja ssała na potęgę. Pierś, smoczek, swoje paluszki, wszystko co złapała do rączki a nawet.. moją brodę. W ten sposób chciała sobie ulżyć. Swoją drogą, dla dzieci z refluksem, smoczek jest wręcz wskazany.

  • kwaśny oddech – głównie nad ranem można było wyczuć taki charakterystyczny, kwaśny oddech z buzi. Ale też zwróciłam na niego uwagę, dopiero gdy wyczytałam, że coś takiego może być.

  • częste czkawki – to miała odkąd pamiętam, ale i położna i pediatra mówili, że to normalne, że zbyt łapczywie je, naje się powietrza i czkawka gotowa. 

  • mokre odbijanie – nie zwracałam na to uwagi (bo przecież nie ulewa na zewnątrz więc nie ma mowy o refluksie), ale odbijało się jej, jakby ta treść szła do góry wraz z odbiciem. Kurczę, wszystko miałam na tacy! Ale broniłam się przed tym, bo przecież to jest fizjologia!

  • chrypka – też u nas była 😉

  • ciągnięcie się za ucho i tarcie oczu na potęgę – objaw numer jeden właściwie, ale wszyscy mówili: jest śpiąca, bo przecież mało śpi..

  • ślinienie się – no przecież mamo, tato, zęby idą! A nie idą.. To może być refluks. A na zęby czekaliśmy do teraz. Wyszły nam na dzień matki dwa, o!

  • spadek wagi, albo wręcz przeciwnie, przybieranie ponad miarę – Zoja akurat przybierała bardzo ładnie, więc co? Znów odrzuciła matka refluks. Bo przecież dzieci z refluksem nie chcą jeść i są na dolnych centylach siatki. A nasze dziecko zajadało sobie refluks.

  • rozszerzanie diety idzie opornie – no u nas szło opornie- Zoja wyrywała się wręcz do jedzenia i łyżeczki (BLW odpadało, Zoja nie chciała nic innego co nie miało konsystencji papki, a pani alergolog przyspieszała nas trochę), ale po każdej łyżeczce był ryk. Więc szło to tak: łyżeczka z uśmiechem na twarzy, płacz, ukojenie w rękach mamy, ponowna łyżeczka, zadowolenie, że jem, za chwilę płacz, ramiona mamy i tak w kółko… 

Czy to brzmi dla Was znajomo? Jeśli tak, to świetnie! Wiem, wiem, jak świetnie? Moje dziecko cierpi, płacze, a my jesteśmy bezsilni.. Zgadza się, Ale jest punkt zaczepienia! To może być CICHY REFLUKS, może go nakryliście na gorącym uczynku, możecie go okiełznać, pomóc swojemu maluszkowi! Jak? O diagnostyce, leczeniu, naszej historii napiszę w osobnym poście, bo i ten jest dłuższy niż planowałam. Ale musiałam, bo tu w polskich przychodniach cicho o tym CICHYM REFLUKSIE, bo przecież ulewanie jest fizjologiczne. “Każde niemowlę ulewa”. No tak. Ale nie każde tak cierpi jak Wasze dziecko. Trzeba mu pomóc. 

Drodzy Rodzice, refluks zabrał nam w pewnym momencie radość z bycia mamą i tatą. A jesteśmy nimi po raz pierwszy. Tutaj się tym chwalę!  Odłączył nas od dziecka i siebie nawzajem. Było ciężko. Nadal nie jest łatwo. Walka trwa.. Zachęcam Was do TEGO tekstu. Ja przy nim płaczę, za każdym razem, gdy go czytam, bo tak bardzo jest prawdziwy. Fck you reflux…